Jedynym
w swoim rodzaju odznaczeniem na świecie jest medal
„Sprawiedliwy wśród narodów świata”. Medal ten jest
przyznawany przez Instytut Pamięci Yad Vashem w Izraelu, w
Jerozolimie. Jest to jedyne odznaczenie cywilne jakie nadawane
jest w państwie izraelskim wyłącznie nie-Żydom od 1953 r.,
kiedy to izraelski parlament – Kneset – przyjął odpowiednią
ustawę (Ustawa o Pamięci).
Na
świecie jest 20205 osób uhonorowanych tym medalem, z tego 5800
to Polacy (dane na 01.01.2004). Polska plasuje się na
[pierwszym miejscu wśród narodów, których obywatele ratowali
Żydów.
Co
roku ok. 30 Polaków otrzymuje medal „Sprawiedliwy wśród
narodów świata”. Na drugim miejscu plasuje się Holandia
(4586 osób).
Spośród
tych tysięcy odznaczonych wymienię tylko tych powszechnie
znanych ludzi. Są to: Włądysław Bartoszewski – b. Minister
spraw zagranicznych, Oskar Schindler, znany w Polsce z głośnego
filmu „Lista Schindlera”, Czesław Miłosz – laureat
literackiej nagrody Nobla.
Wśród
uhonorowanych jest też francuskie miasteczko Le Chambon – sur
Lignon, które stało w czasie II wojny światowej azylem dla Żydów
uciekających przed nazistami.
Nadawanie
medali „Sprawiedliwy wśród narodów świata” jest wyrazem
wdzięczności narodu izraelskiego wobec wszystkich tych, którzy
często z narażeniem życia aktywnie sprzeciwiali się planowi
eksterminacji (Holokaust) Żydów bezinteresownie.
Odznaczenie
to otrzymują osoby, które w latach II wojny światowej
pomagali Żydom i kładąc na szali swoje życie, ratowali ich
przed śmiercią.
Uhonorowani
tym tytułem mają przywilej zasadzenia swojego drzewka w Alei
Sprawiedliwych i wmurowanie odpowiedniej tabliczki na Murze
Sprawiedliwych w Instytucie Yad Vashem. Stają się też oni
honorowymi obywatelami państwa Izrael.
Mało
kto wie, że jedną z odznaczanych tym honorowym medalem jest
mieszkanka (od 15 lat) naszego miasta Pani Maria Broczek. Jest
jedyną w naszej gminie.
Na
trop naszej bohaterki naprowadził mnie Pan doktor Tomasz
Zwierzchowski.
Pani
Maria urodziła się we wsi Tarakanów koło Dubna na Wołyniu w
1914 r. Wraz z mężem Leonardem i dwójką synów pracowała na
niewielkim gospodarstwie rolnym.
W
czasie likwidacji getta w Dubnie we wrześniu 1942 r. W nocy do
ich domu przyszło trzech Żydów prosząc o ratunek.
Najpierw
przechowywano ich w zakamarkach domu, a później wykopano
podziemny schron na głębokości 2 metrów z zamaskowanym wejściem
z obory. Do schronu schodziło się po drabinie. Posadzka w
schronie wyłożona była deskami i pokryta słomą i kocami.
Schron kopano w wielkiej tajemnicy przez 16 nocy.
Pani
Maria codziennie przygotowywała jedzenie i w koszyku trzy razy
dziennie zanosiła do schronu, prała ich bieliznę, dbała o
jako taką higienę. Jedzenie, które zanosiła niczym nie różniło
się od tego jakie spożywała rodzina Broczków.
I
tak było przez długich 18 miesięcy, aż do wyzwolenia Wołynia
w kwietniu 1944 r.
Za
przechowywanie Żydów groziła kara śmierci całej rodzinie.
Pani Maria wiedziała o tym i szczerze mówi, że bała się,
ale nie mogła odmówić pomocy potrzebującymw imię miłości
chrześcijańskiej. Ukrywanie Żydów w czasie wojny nie było
rzeczą łatwą. Wspomina z trudem Pani Maria:
„Cały
czas żyliśmy w strachu i niepokoju o przyszłość naszej
rodziny, ale przecież trzeba było im pomóc. Trzeba było dużej
odwagi i poświęcenia.”
22
maja 2001 r. Z rak Michała Sobelama, rzecznika ambasady Izraela
w Polsce, w Muzeum Miejskim w Sosnowcu (nie będę wyjaśniał
przyczyn odbycia tej uroczystości w tym mieście) Pani Maria
Broczek otrzymała medal i honorowy dyplom pisany w języku
polskim i hebrajskim „Sprawiedliwy wśród Narodów świata”
Na
dyplomie napisano:
„W
dowód uznania, że z narażeniem własnego życia ratował Żydów
prześladowanych w latach okupacji hitlerowskiej. Imię jej
uwiecznione będzie na wmurowanej tablicy w Parku Sprawiedliwych
wśród narodów świata, na Wzgórzu Pamięci w Jerozolimie.”
W
Izraelu do dziś żyją ukrywani przez Panią Marię Michał
Fischer i Arie Piotrowski (Pietrykowski).
Dodam,
że 1 987 r. Medalem „Sprawiedliwy wśród narodów świata”
zostali odznaczeni: mąż Pani Marii – Leonard Broczek i jego
rodzice za ukrywanie 16 Żydów.
Ten
skromny srebrzysty krążek o niezwykłej, symbolicznej fakturze
na rewersie i awersie z napisem pochodzącym z Talmudu: „Kto
ratuje jedno życie – ratuje cały świat” i wygrawerowanym
nazwiskiem Pani Marii. W drewnianym, prostym pudełku niesie w
sobie tak głębokie przesłanie miłości bliźniego.
Pani
Maria ma dziś 90 lat. Jest skromna i pogodna. Mieszka w
Bierutowie, otoczona opieką wnuczki i jej męża.
PS.
Pomocą encyklopedyczną z internetu wspomógł mnie Piotr
Sawicki.
Zygmunt
Fedyk