Ojciec
Józef Leszczyński O.M.I. urodził się dnia 17 lipca 1942 roku
w Wilkowiecku, jako najstarszy syn Stanisława i Weroniki z domu
Włodarczyk. W 1946 roku wraz z rodzicami i młodszym bratem
przyjechali na tzw. Ziemie Odzyskane i osiedlili się w
Bierutowie.
Mając
7 lat, w rodzinnej miejscowości, rozpoczął edukacją w szkole
podstawowej , a po jej ukończeniu postanowił kontynuować naukę
w Technikum Rolniczym w Bierutowie. W trakcie pierwszego roku
nauki w szkole średniej zrozumiał, że Jezus pragnie prowadzić
Go swoimi ścieżkami, poczuł powołanie i postanowił wstąpić
do Niższego Seminarium Duchownego Ojców Oblatów w Markowicach.
Po zdani matury w N.S.D. i uzyskaniu świadectwa dojrzałości
odbył roczny Nowicjat w Świętym Krzyżu, a po jego zaliczeniu
wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Obrze koło
Wolsztyna, rozpoczynając studia Filozoficzno - Teologiczne.
Trwając
w swoim powołaniu i idąc za głosem Pana, w dniu 23 czerwca
1968 roku z rąk księdza arcybiskupa poznańskiego Antoniego
Baraniaka przyjął święcenia kapłańskie, po których został
przydzielony do pracy duszpasterskiej na swojej pierwszej placówce
w domu zakonnym w Lublińcu.
Niespełna
po roku pracy w tej miejscowości otrzymał od życia nowe
wyzwanie, którym był wyjazd na Misje do Kamerunu, w pierwszej
czteroosobowej grupie polskich Oblatów. Grupa ta w składzie:
O.O. Tadeusz Krzemiński, Czesław Szubert, Eugeniusz Juretzko i
Józef Leszczyński czyni przygotowania do wyjazdu i w dniu 1
maja 1969 roku opuszcza dom prowincjonalny w Poznaniu i ojczysty
kraj, by rozpocząć swoją długoletnia przygodę z Afryką.
Grudzień
poświęcili na bezpośrednich przygotowaniach podróży do
Kamerunu, czekając jednocześnie na wizy kameruńskie.
Dnia
2 stycznia 1970 roku z portu w Marsylii wypłynęli statkiem
“Acapulco” pod liberyjską banderą i z włoską załogą
w rejs do ich życiowego portu - Kamerunu. W ósmym dniu rejsu
zawinęli do portu w Dakarze, stolicy Senegalu. Było to ich
pierwsze spotkanie z Afryką. Następny przystanek wypadł w
Abidżanie , głównym porcie Wybrzeża Kości Słoniowej, ówczesnej
stolicy kraju. Ze względu na awarię statku postój w tym
porcie nieco się przedłużył. Po trzech tygodniach żeglugi,
tj. 23 stycznia 1970 roku misjonarze przybyli do miejsca
docelowego swojej podróży, głównego portu Kamerunu - Douala.
W
lutym 1970 roku Misjonarze z Polski byli już w swoich nowych
miejscach pracy. Ojciec Józef został przydzielony na placówkę
w Guider.
Początki
Jego Fascynującej pracy misyjnej były niezwykle ciężkie. Na
podległym Mu terenie nie było kościołów, kaplic, ani domów
mieszkalnych, które w “dzikiej Afryce” zastępowane były
glinianymi lepiankami, krytymi palmowymi liśćmi bez sanitariatów.
Ówcześni mieszkańcy nie wiedzieli co to jest zdrowia i pomoc
medyczna, a elektryczność stanowiła dla nich temat tabu.
Miejscowe władze muzułmańskie nie darzyły sympatią przybyłych
księży i stawiały przed nimi liczne ograniczenia i trudności.
Niesamowicie wysokie temperatury, niejednokrotnie brak wody i pożywienia,
natrętne insekty i dzikie zwierzęta dawały się we znaki.
Tak
więc Ojciec Józef, na początku swojego pobytu w Kamerunie nie
tylko był misjonarzem krzewiącym wiarę, ale musiał być również
nauczycielem, pielęgniarzem, kucharzem, budowniczym i
wojownikiem walczącym o swoje przetrwanie na obczyźnie.
Oprócz
pracy pastoralnej Ojciec Józef kontynuował korespondencyjne
studia z prawa kanonicznego na Uniwersytecie w Strassbourgu, które
rozpoczął, wracając z urlopu w Polsce, w roku akademickim
1986/87. W maju 1990 roku zdał ostatni egzamin i otrzymał
licencjat z prawa kanonicznego.
W
okresie swojego pobytu na misjach piastował różne funkcje w
Kościele Kameruńskim w różnych miejscowościach, a obecnie
jest Kanclerzem Kurii Biskupiej. Do rodzinnego Bierutowa przyjeżdża
co trzy lata na zasłużony odpoczynek. Mimo, że tak rzadko gości
w naszej parafii to szanujemy i kochamy naszego Misjonarza.