Strona główna

Nieoficjalny i niezależny serwis poświęcony miastu Bierutów

 

Historia Bierutowa

Lata powojenne 8/12

ROZKRADANIE I DEWASTACJA MIASTA

Śródmieście - ratusz z budynkami magistratu oraz okalające go budynki rynku były całkowicie spalone. W tym miejscu straszyły jedynie wypalone mury, należące jeszcze w latach trzydziestych do Żydów niemieckich, przejęte później przez "aryjczyków". Drugi burmistrz Bierutowa - pan Krupiński marzył o przykryciu ocalałych budynków dachem jeszcze w 1946 roku aby nie dopuścić do dalszej ich dewastacji. W roku następnym pragnął wyremontować cały zabytkowy XVI - wieczny rynek. Dało by to bezpośrednie korzyści miastu oprócz poprawy estetyki i dawnego wyglądu - kilkadziesiąt nowych mieszkań, których zaczynało powoli brakować. Niestety nie wystarczyło na to ani środków ani chęci ze strony zarówno władz powiatowych jak i wojewódzkich. W niewiele lepszym stanie były pozostałe budynki. Kosztowności, sprzęt gospodarczy, ładniejsze ubrania - wszystko zniknęło. To co zostało było natomiast świadomie niszczone - meble ocalałe od spalenia porozrzucane przed budynkami, rozdarte pierzyny, śmieci, ubrania, powybijane szyby, powyrywane okna, drzwi i futryny stanowiły normalny widok. Ulica Namysłowska była dodatkowo ostrzelana i obrzucona granatami, gdyż tam Rosjanie zostali ostrzelani przez kilku żołnierzy niemieckich, którzy przedarłszy się przez pierścień okrążenia Wrocławia, w Bierutowie szukali żywności. Zauważeni przez Sowietów oddali kilka strzałów i uciekli. Rosjanie w odwecie zniszczyli całą niemal ulicę, nie bacząc nawet na mieszkających już Polaków. Tereny obecnej gminy Bierutów (bez miasta) były nieco mniej zniszczone. Całe wsie były nienaruszone. Wyzwoliciele ograniczyli się jedynie do splądrowania i spalenia dworów i majątków, co do dnia dzisiejszego można zauważyć. Największe gospodarstwa i folwarki nigdy już bowiem nie zostały odbudowane.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12