|
|
|
Historia
Bierutowa |
|
Lata
powojenne 11/12
|
|
Wraz z władzami
administracyjnymi w mieście zjawiła się milicja. Pierwszy
posterunek został umieszczony przy ul. Kolejowej - w budynku byłego
przedszkola "Leśne duszki". Pierwszym komendantem
posterunku został sierżant Franciszek Groszek, który w czasie
wojny był kolaborantem niemieckiej żandarmerii. Podpisał także
volkslistę i zmienił nazwisko na Grossek. Rozpoznany i oskarżony
przez mieszkankę miasta wyparł się, a z racji swojego stanowiska
zmusił ją do odwołania zeznań i oficjalnych przeprosin. Wówczas
więc człowiek, z racji swojej przynależności do PPR, mimo swej
przeszłości mógł tworzyć powojenne władze miasta. Wraz z człowiekiem
o nazwisku Wróbel był on współzałożycielem posterunku MO. Początkowo
milicja niewiele mogła zdziałać wobec pijanych żołnierzy
sowieckich, a nawet szabrowników. Ludzie ci byli nawet do tego
stopni bezczelni, że pewnego dnia na swój łup wynajęli wagon od
kolejarzy, w pociągu jadącym do Polski centralnej. Od chwili
odsunięcia drugiego burmistrza od władzy następuje przesuwanie się
ośrodka decyzyjnego z rąk magistratu do komitetu partyjnego.
Ostatecznie nastąpiło to po likwidacji PPS w Bierutowie i PSL w
Oleśnicy.
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
|
|