|
Szanowni Państwo,
Analizując argumentację Pana Stanisława
Stępnia, przedstawioną nam w artykule obok, odniosę się kolejno do
wszystkich zawartych w nim myśli i spostrzeżeń:
I. Jeśli chodzi o ostatnie wybory:
niezawisły Sąd wydał wyrok, o którym Pan Stępień zresztą pisze. Jako że
reprezentuję organ wykonawczy w naszej gminie, nie wypada mi dyskutować
z prawomocnym wyrokiem Sądu, tym bardziej, że obowiązuje nas wszystkich
zasada powagi rzeczy osądzonej (res iudicata), powstrzymuję się więc od
dyskusji na temat prawomocnego wyroku niezawisłego Sądu.
II. Dług w kwocie 1.280 tysięcy
złotych, był już przeze mnie wielokrotnie opisywany i omawiany. Powstał
on w wyniku błędów poprzednich władz naszej gminy, których nie zamierzam
w tym miejscu ani szkalować ani rozliczać. Ubolewam nad tym podobnie jak
Pan i pragnę Państwu napisać, że ze swej strony, z całych sił starałem
się i staram nadal ten dług zlikwidować. Zgadzam się z Panem Stępniem,
że te środki moglibyśmy przeznaczyć na np. odremontowanie zniszczonych
substancji mieszkaniowych, sięganie po środki z UE lub jak Pan słusznie
doradza na uruchomienie ośrodka rehabilitacji. Do dziś zresztą walczę i
uruchamiam wszelkie możliwe siły, aby nie płacić tych potrzebnych nam
pieniędzy. Wykorzystuję wszelkie kontakty ze znanymi osobistościami aby
jak najskuteczniej, w interesie naszej gminy, doprowadzić do całkowitego
zniwelowania ciążącego na naszej gminie długu. Do tej pory, dług ten
udało mi się rozłożyć na 10 letni okres spłat, czyli po 128 tysięcy
rocznie, co już jest sporym sukcesem. Udało mi się także odstąpić od
naliczania znacznych odsetek. Podobnie jak Pan ubolewam nad tą porażką,
że rok w rok, przez następnych 9 lat musimy wykładać z naszego budżetu,
za czyjąś niewłaściwą decyzję z dalekiej przeszłości. Pisałem o tym
obszernie w Kurierze Bierutowskim (w marcu będzie dostępna jego
elektroniczna wersja na naszej oficjalnej stronie
www.bierutow.pl)
III. Jeśli chodzi o rakotwórczy eternit,
to nie zmarnowałem ani chwili. Jesienią ubiegłego roku zleciłem grupie
ekspertów pod kierownictwem dr inż. Marii Stanisławskiej, opracowanie
dokumentu pn ,,Program usuwania azbestu z terenu Miasta i Gminy
Bierutów”. Opracowany dokument otrzymałem już w listopadzie 2008 r. jest
powszechnie dostępny, zapraszam do jego lektury na stronie
www.bierutow.pl w linku Rozwój
Gminy/Ochrona środowiska.
IV. Jeśli chodzi o wielomilionowe środki z
Unii Europejskiej, to z reguły jest tak, że najpierw trzeba te wielkie
miliony mieć, a potem po nie sięgać, zawsze tylko i wyłącznie na
zasadzie refinansowania. Czyli należy sfinansować całość inwestycji, a
więc wyłożyć 100% środków, aby potem odzyskać 70% lub co najwyżej 75 %
wyłożonych środków na daną inwestycję. Społeczeństwo o tym wie, jakie są
zasady sięgania po środki, a kolorowe bilbordy przedstawiające różowy
świat środków z UE, nie zawsze mają wiele wspólnego z rzeczywistością.
Popatrzmy choćby na wytyczne w działaniu 1.1. Inwestycje dla
przedsiębiorstw. Schemat 1.1.E. Dotacje inwestycyjne wspierające rozwój
mikroprzedsiębiorstw prowadzących działalność gospodarczą do 2 lat.
Rozmawiałem z wieloma małymi przedsiębiorcami z naszej gminy, którzy są
rozgoryczeni tym ograniczeniem, że po pomoc z UE mogą sięgać tylko ci,
którzy prowadzą działalność nie dłużej niż dwa lata. Gdzie tu zasada
równości ?
V. Słusznie Pan podkreśla: […] nawet
jakiejkolwiek zdolnej osobie trudno będzie realizować poważne inwestycje
i zadania, ponieważ skromny budżet wytrzyma tylko bieżące wydatki”,
trafna uwaga, gdyż budżet naszej gminy od wielu lat jest skromny (43%
budżetu konsumuje oświata), choć nie jest aż tak źle. Kilka inwestycji
udało mi się zrealizować pomimo skromnych zasobów budżetowych (Orlik,
wodociągi, kanalizacje, chodniki i inne), i wierzę że z czasem uda mi
się ich zrealizować jeszcze więcej, choć oczywiście wielomilionowych
dotacji z UE, z oczywistych względów braku środków własnych nie
realizuję. Te które realizuję i sięgam po nie jako beneficjent z budżetu
UE, są skromniejsze ale zawsze są. Piszemy o nich zawsze w
aktualnościach na stronie internetowej, jak również o programach do
których przystępujemy np. przebudowy dróg etc…
Rolnik o którym Pan pisze, to z pewnością
osoba majętna, dysponująca dużymi środkami finansowymi, którą stać na
sięgniecie po środki z UE we właściwych działaniach. Swoją drogą bardzo
się cieszę, że w naszej gminie są tacy ludzie.
VI. Jeśli chodzi o moje błędy, to zawsze
za nie pokornie przepraszam. Wszyscy je popełniamy, szczególnie w
obecnej niepewnej i skomplikowanej rzeczywistości.
VII. Rozumiem Pana rozgoryczenie,
przegraną w wyborach, ale jednocześnie bardzo proszę nie szkalować
bezzasadnie mojej osoby bezprawnymi pomówieniami, bo ja tego w stosunku
do Pana nie czynię. Wyssane z palca określenia ,,manipulacje”,
,,poświadczanie nieprawdy”, ,,osoba nie godna do piastowania tego
urzędu” ,,komunista” i wiele innych, to naprawdę poniżej godności osoby,
która tak jak Pan właśnie, pretenduje do tego stanowiska.
VIII. Na koniec odniosę się do
jeszcze jednego obraźliwego dla mnie określenia: ,,[…] czy w czasach
obecnych warto oddać zarządzanie gminą w ręce społeczników, którzy nie
mają odpowiedniego doświadczenia i wiedzy, a w trudnych sytuacjach nie
potrafią sobie poradzić, by wykorzystać realne szanse”. Tak się składa,
że burmistrz choćby nawet chciał zdobyć doświadczenie w dziedzinie
burmistrzowania, nie ma takiej możliwości ani praktyk ( z oczywistych
względów nigdzie nie przyjmują). Choć muszę przyznać, że przez ostatnie
dwa lata zarządzania gminą, nauczyłem się więcej aniżeli w czasie
pięciu lat studiów, które odbyłem na Uniwersytecie Wrocławskim na
Wydziale Politologii o specjalności: Administracja Publiczna, gdzie
obszernie uczono mnie zasad funkcjonowania administracji publicznej ze
szczególnych uwzględnieniem kwestii ustrojowych jednostek samorządu
terytorialnego na poziomie gminy. Swoją drogą dyplom obroniłem na
piątkę, i nie uważam się za osobę która ma braki w wiedzy
(zainteresowanym przedstawię dyplom do wglądu). Poza tym zawsze
autentycznie interesowałem się sprawami naszej gminy, gdyż w poprzedniej
kadencji organów gminy, pełniłem funkcję radnego Rady Miejskiej w
Bierutowie, wyniosłem z tej pracy też spore doświadczenie i
przygotowanie. Pytam Pana w tym miejscu czy Pan pełnił jakąś funkcję
samorządową, która wskazywałaby i świadczyła o Pańskim prawdziwym
zainteresowaniu sprawami Miasta i Gminy Bierutów, z której wynikałaby
realna korzyść dla naszego Społeczeństwa ?
IX. Uważam, że Społeczeństwo sprawiedliwie
oceni moje działania i aktywność dla naszego Miasta i Gminy. Ocenią nas
wszystkich. Przyjdzie jeszcze na to czas. Jeszcze jest za wcześnie.
Dzisiejsze gdybanie to strata czasu, którego ja nie mam, gdyż jest dla
mnie zbyt cenny.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich Mieszkańców
Miasta i Gminy Bierutów.
/-/ Władysław Bogusław Kobiałka
|